Zimowe warunki pogodowe bywają uciążliwe dla kierowców i często wymagają od nich zarówno zachowania większej ostrożności, a więc dostosowania jazdy do warunków panujących na drodze, jak i wzmożonej koncentracji podczas jazdy. Mgły, deszcze, silne wiatry czy przymrozki – nawet na najlepiej przystosowanej drodze mogą być wyzwaniem dla podróżujących. O czym zatem pamiętać, gdy pogoda nie sprzyja jeździe?
Trudne warunki – cztery podstawowe zasady
Najważniejsze zasady – dotyczące bezpiecznej jazdy w trudnych warunkach pogodowych – są uniwersalne dla wszystkich dróg, ale ich przestrzeganie jest szczególnie ważne na autostradach i drogach szybkiego ruchu, na których obowiązują wyższe limity prędkości. Brzmią one:
• zmniejsz prędkość, np. w sytuacji ograniczonej widoczności, gdy na drodze jest gęsta mgła lub złapie cię nawalny deszcz, które utrudniają bezpieczną jazdę i wydłużają drogę hamowania – stopniowo zwolnij i utrzymuj bezpieczną prędkość;
• zwiększ dystans między pojazdami – zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym na autostradach i drogach szybkiego ruchu minimalny dystans między pojazdami powinien wynosić tyle metrów, ile wynosi połowa prędkości, z jaką się poruszasz, np. 120 km/2 = 60 metrów; jednak w sytuacji, w której widoczność spada lub droga hamowania wydłuża się, warto zadbać o to, aby dystans między pojazdami był odpowiednio większy;
• ogranicz wyprzedzanie i trzymaj się prawego pasa – wyprzedzanie na autostradzie jest bezpieczniejsze o tyle, że nie zaskoczy cię żaden pojazd jadący z naprzeciwka; nie ma również zakazu wyprzedzania w deszczu czy we mgle, ale warto pamiętać, że wykonywanie tego manewru w trudnych warunkach pogodowych może być trudne, dlatego warto z niego zrezygnować lub go ograniczyć;
• bądź czujny i skoncentrowany – w trudnych warunkach pogodowych trzeba w 100% skupić się na drodze – wyłączyć wszelkie rozpraszacze, zaprzestać rozmów, a jeśli koncentracja spada, zjechać na najbliższy MOP (Miejsce Obsługi Podróżnych) i odpocząć lub przeczekać ekstremalne zjawisko pogodowe (np. nagłe oberwanie chmury).
Światła we mgle
Jednym z częstych „gości” na jesiennych i zimowych drogach jest mgła. Zawieszone w powietrzu kropelki wody mogą skrajnie ograniczyć widoczność na drodze – nawet poniżej 100 m. W takim przypadku, oprócz stosowania się do wymienionych już zasad, trzeba także pomyśleć o użyciu odpowiednich świateł. Po pierwsze: należy włączyć światła mijania (tzw. krótkie) zamiast świateł do jazdy dziennej (jeżeli takich na co dzień używasz).
Po drugie: we mgle warto (choć nie ma takiego obowiązku) włączyć światła przeciwmgłowe przednie (jeżeli pojazd je posiada) – zamiast świateł mijania lub razem z nimi. Natomiast światła przeciwmgłowe tylne kierowca może włączyć (zgodnie z przepisami) dopiero wtedy, gdy mgła ogranicza widoczność na odległość mniejszą niż 50 m. Jak to ocenić? Np. po biało-czerwonych słupkach drogowych, które są ustawione wzdłuż autostrady co 100 metrów. Niestosowanie się do tego przepisu może sprawić, że oślepisz innych kierowców, ponieważ tylne światło przeciwmgłowe ma bardzo dużą moc.
Ekstremalne opady – deszcz lub śnieg
Intensywne opady deszczu lub szybko topniejącego śniegu sprawiają, że nawierzchnia staje się bardziej śliska – w porównaniu z suchą nawierzchnią. W takich warunkach wydłuża się także droga hamowania, nawet o 1/3. Dlatego nawet przy średnio obfitym deszczu warto trzymać się 4 podstawowych zasad jazdy w trudnych warunkach pogodowych: zmniejszyć prędkość, zwiększyć dystans między pojazdami, ograniczyć wyprzedanie i skupić się na drodze.
Ponadto w warunkach bardzo ograniczonej widoczności, spowodowanej silnymi opadami deszczu lub śniegu, należy używać świateł mijania i można skorzystać z pomocy świateł przeciwmgłowych (przede wszystkim przednich, chyba że widoczność spadnie poniżej 50 metrów, wówczas można użyć także tylnych). Natomiast jeśli podczas podróży autostradą nawalny deszcz lub śnieżyca utworzą „ścianę wody” lub „białą kurtynę”, warto rozważyć, czy nie lepiej zrobić dłuższą przerwę na najbliższym MOP-ie.
Dobre opony – lepsza przyczepność w trudną pogodę
Deszcz, śnieg, przymrozki – służby autostradowe działają przez całą dobę i przygotowują drogę do bezpiecznej jazdy, zanim kierowca wyjedzie w trasę. Nie zmienia to faktu, że letnie opony nie sprawdzają się dobrze w takich warunkach, więc nawet jeśli wiemy, że nawierzchnia na autostradzie jest odpowiednio przygotowana do jazdy, warto dostosować się do panujących warunków – nie tylko stylem jazdy, ale także wyposażeniem pojazdu. I choć w Polsce nie ma obowiązku zmiany opon na zimowe, to jest to dobra praktyka, której warto się trzymać.
Jednak ryzyko poślizgu i utraty przyczepności na drodze związane jest nie tylko z jej ewentualnym oblodzeniem, ale także m.in. ze zjawiskiem akwaplanacji, które może pojawić się podczas nawalnego deszczu. Zjawisko to sprawia, że opona nie odprowadza nadmiaru wody i z tego powodu odrywa się od nawierzchni. A kiedy opona traci przyczepność, kierowca łatwiej traci kontrolę nad pojazdem. Sygnałem alarmowym w tym przypadku jest tzw. uciekanie tyłu samochodu na boki oraz nagłe wrażenie luzu na kierownicy (operowanie kierownicą staje się nagle znacznie łatwiejsze). W takim momencie już nie sam rodzaj opon (letnie vs. zimowe) ma znaczenie, co: zbyt niskie ciśnienie w oponach, za mała wysokość bieżnika (tzw. łysa opona), za duża prędkość jazdy i – oczywiście – ponadnormatywna ilość wody na jezdni. Dlatego w okresie jesienno-zimowym warto pomyśleć nie tylko o wymianie opon, ale także skontrolować ich stan (bieżnik i ciśnienie).
Silny wiatr
Porywiste podmuchy wiatru zwiększają ryzyko utraty stabilności pojazdu podczas jazdy. Dlatego, gdy w trakcie jazdy wiatr zamieni się w wichurę i zaskoczy nas swoją siłą, nie tylko uważniej obserwujmy drogę i jej otoczenie, ale także kontrolujmy poruszanie się auta. Ważne jest, aby starać się regularnie równoważyć siłę napierającego wiatru – szczególnie w trakcie wykonywania takich manewrów, jak np. wyprzedzanie na autostradzie. Oprócz tego należy trzymać się wymienionych już czterech zasad jazdy w trudnych warunkach pogodowych, a w przypadku wichury o niespotykanej sile, warto zjechać na najbliższy MOP, aby bezpiecznie ją przeczekać.