Nie każdy kto potrafi prowadzić samochód i zna zasady kodeksu drogowego może powiedzieć o sobie, że jest dobrym kierowcą. Do całokształtu niezbędne są jeszcze inteligencja, osobowość i dojrzałość emocjonalna. Najważniejsza jest jednak odpowiedzialność. Według angielskich naukowców zajmujących się psychologią transportu, można wyróżnić aż pięć typów osobowości kierowców i żaden z nich nie jest ideałem na drodze. Sami użytkownicy dróg także wystawiają sobie nawzajem nienajlepsze oceny. Najwięcej uszczypliwości wymieniają między sobą kierowcy TIRów i osobówek, którzy często po prostu nie chcą dostrzec powodów poszczególnych zachowań na drodze. Kierowcy samochodów ciężarowych często działają pod presją czasu, realizują dostawy i przemierzają niezliczone kilometry na drogach. Z kolei kierowcy samochodów osobowych chcą szybko dostać się do celu, a ich głowę zajmują codzienne problemy.
– Zbyt długo wyprzedzające się ciężarówki, to najbardziej powszechny powód frustracji kierowców osobówek. Nieraz kończy się to zajeżdżaniem drogi i gwałtownym hamowaniem „za karę”, albo trąbieniem i wygrażaniem pięściami – mówi Tomasz Czopik, utytułowany kierowca sportowy i ambasador programu Kurs jazdy na autostradzie.
Problem dotyczy jednak obu stron. To nie złośliwość tirowców powoduje zatory na autostradzie. Kierowcy samochodów osobowych powinni zrozumieć, że auta ciężarowe, jadące w przeważającej większości przypadków na tempomacie, starają się jechać jak najsprawniej w zależności od wagi załadunku. Często różne okoliczności, na przykład lekkie wzniesienie drogi, powodują niewielką różnicę prędkości obu ciężkich zestawów i wyprzedzanie ciągnie się bez końca. Kiedy nie ma zakazu wyprzedzania się aut ciężarowych, często stosowanych nawet na dłuższych odcinkach autostrad w krajach zachodnich, trzeba pamiętać, że również auta ciężarowe mają prawo do tego manewru.
- Jedna prośba do kierowców TIR-ów; starajcie się dobrze oceniać sytuację, aby nie blokować obu pasów na długie minuty, czasem poczekajcie z wyprzedzaniem kolegi. A druga prośba do aut osobowych, zwinniejszych i szybszych; starajcie się nie przekraczać dopuszczalnych prędkości na autostradach, wówczas przyhamowanie za zmieniającym pas ruchu TIR-em nie będzie takie gwałtowne i „bolesne” – kontynuuje Tomasz Czopik.
Bezpieczna jazda na autostradzie zależy więc od jej wszystkich uczestników. Próby „karania” TIRów za zbyt długie wyprzedzanie, to zachowanie nie tylko nieracjonalne, ale przede wszystkim niebezpieczne. Ciężarówki często mają ustawiony tzw. aktywny tempomat ACC (Adaptive Cruise Control), który pomaga utrzymać stały odstęp pomiędzy autami.
– Nagłe zajechanie drogi powoduje dynamiczne hamowanie całego składu, co stwarza ogromne zagrożenie dla innych użytkowników autostrady. Gdy po wykonaniu manewru wyprzedzania lekkie auto zmienia pas na prawy, kierowca powinien zachować odpowiedni odstęp od poprzedzającego pojazdu. Nie powinien robić tego przed samym zderzakiem ciężarówki – wyjaśnia Rafał Pijanowski, zawodowy kierowca i autor bloga truckeronroad.com.
Jednym z kluczowych elementów bezpiecznej jazdy na autostradzie jest prędkość. Zbyt wysoko może prowadzić do nieodwracalnych w skutkach kolizji i wypadków, zbyt niska generuje irytację kierowców i nieracjonalne zachowania.
– Nieporozumienia kierowców aut ciężarowych i osobowych wynikają z różnicy prędkości między pojazdami. Trzeba dobrze obserwować drogę, również w lusterkach, a umiejętność przewidywania jest tutaj kluczowa. Czasem „odpuszczenie” gazu, podziękowanie, mrugnięcie kierunkowskazami czy światłami może pomóc w płynności ruchu. Kierowcy aut osobowych powinni pamiętać również, że samochody i zestawy ciężarowe są znacznie cięższe, trudniej im reagować gwałtownie, a każdy ruch jest powolny, natomiast kiedy dochodzi do „kontaktu”, to z racji różnicy mas samochody osobowe są w dużo gorszej sytuacji – mówi Tomasz Czopik.
Choćby z powodu tych różnic, to kierowcy osobówek i ich odpowiedzialne zachowanie na drodze w znacznym stopniu determinuje płynność ruchu autostradowego. Świadomość ograniczeń jakie mają ciężarówki i ich kierowcy powinna towarzyszyć kierowcom osobówek w każdej chwili podczas jazdy na autostradzie.
– Gdy włącza się do ruchu z pasa rozbiegowego, powinien wykonywać manewry dynamicznie. Musi pamiętać, by obserwować uważnie sytuację na drodze i w razie potrzeby zwolnić podczas wykonywania manewru. Jadąc równolegle do ciężarówki z tą samą prędkością na pasie rozbiegowym, sprawia, że jest niewidoczny dla kierowcy większego auta i stwarza niebezpieczną sytuację nie tylko dla siebie, ale i innych użytkowników drogi. Takie zachowanie bywa przyczyną wypadków na drogach szybkiego ruchu – odpowiada Rafał Pijanowski.
Poza prędkością, drugim istotnym elementem determinującym bezpieczeństwo na drogach szybkiego ruchu jest widoczność innych pojazdów. Szybko zapadający zmrok i niekorzystne warunki pogodowe powodują, że pojazdy nie są dobrze widoczne w lusterkach. Zawodowi kierowcy często pomagają sobie mrugając w odpowiednim momencie światłami.
– Jeżeli ciężarówka jadąca na „długich światłach” mruga nimi, daje znać wyprzedzającemu ją pojazdowi, że może powrócić na swój pas. Poświata mrugających „długich świateł” może być również sygnałem dla kierowców samochodów osobowych, by nie oślepiali pojazdów jadących z naprzeciwka. Taka empatia wyrażona w postaci świateł jest niesamowicie pomocna – podsumowuje Rafał Pijanowski.
Odpowiedzialność za płynną i bezpieczną jazdę spoczywa nie tylko na barkach kierowców samochodów osobowych. To także kwestia wyobraźni i empatii kierowców zawodowych, którzy powinni przed wykonaniem manewru zastanowić się nad tym jak zareagują na niego kierowcy mniejszych i szybszych aut.
– Kierowcy samochodów osobowych nie przepadają za wyprzedzającymi się TIR-ami, które blokują drogę innym użytkownikom. Kierowca zawodowy powinien trzymać się dwóch zasad. Nie wyprzedzać, gdy nie ma takiej możliwości oraz patrzeć w lusterka i wykonywać manewr dopiero wtedy, gdy upewni się, że lewy pas jest pusty – radzi Pijanowski.
W całym katalogu sytuacji drogowych na autostradzie jest jeszcze jeden przypadek wart rozważenia. Kiedy ciężarówka wyprzedza osobówkę. To rzadka sytuacja, ale jednak możliwa. Wówczas, pod żadnym pozorem kierowca osobówki nie powinien przyspieszać.
– Niektórzy kierowcy mimowolnie lekko naciskają pedał gazu, podczas wyprzedzania przez ciężarówkę. Delikatnie wtedy przyspieszają, co sprawia, że samochód ciężarowy z ogranicznikiem prędkości i włączonym tempomatem ma ograniczone możliwości działania. Zdarza się, że kierowcy samochodów osobowych w takich sytuacjach poddają się emocjom, co prowadzi do niebezpiecznych zachowań na drodze – dodaje Pijanowski.
Szacunek i zaufanie na autostradzie mogą pomóc każdemu kierowcy bezpiecznie dotrzeć do celu. Negatywne emocje tylko utrudnią bezpieczną podróż.